5 lip 2011 | By: Dziki Imbir

11. Nowa jakość scrapbookingu, czyli tuszowanie

Moja 2-letnia córka, pokazała mi nową jakość scrapowania. Otóż tuszowanie... nóżek. Nie wolno, ale pod żadnym pozorem nie wolno zostawiać tuszy na wierzchu - okazało się kiedy spojrzałam do lustra. Bo nóżki jej nie wystarczyły, zatuszowała mi twarz. Tak to jest gdy dzieci wstają wcześniej niż rodzice...

A oto efekt porannej twórczości przy użyciu tuszu Latarniowego  (cholerstwo ciężko się zmywa):

1 komentarze:

Karolina pisze...

Ale ona chciała się opalić, bo za oknem szaro :D
Słodko ;)

Prześlij komentarz